W maju 2009 roku w Poznaniu, w klubie Hallo Cafe, odbył się „Ninio Knows How Festiwal”. Był on reakcją na wypowiedzi radnego Prawa i Sprawiedliwości Michała Grzesia, który zasłyszawszy, że słonik Ninio sprowadzony do poznańskiej słoniarni może być homoseksualny, chciał się słonia z Poznania pozbyć. Środowiska wolnościowe i artystyczne stanowczo zaprotestowały przeciwko absurdalnej i niemądrej wypowiedzi lokalnego polityka.
Okazuje się, że działania poznańskich artystów miały głęboki sens i nie straciły na swojej aktualności. Poseł Platformy obywatelskiej Robert Węgrzyn w sposób homofobiczny i seksistowski zadrwił sobie z lesbijek i gejów. Stwierdził, że w rozmowie z posłem Czumą żartują sobie następującymi słowami: z gejami to dajmy sobie spokój, ale na lesbijki chętnie bym popatrzył. Trudno o większy nietakt wobec ludzi, którzy z trudem układają sobie życie w państwie, w którym prawo jest tworzone przez ludzi o tak wąskich horyzontach. Walka z głupotą nadal trwa.
W związku z tym postanowiliśmy zwrócić się do posła Węgrzyna z następującą petycją:
Szanowny Panie Pośle,
Pańska dotychczasowa działalność w Sejmie RP oraz w komisji ds. nacisków wystawiła Panu świadectwo osoby o niezwykłej wrażliwości i kulturze osobistej. Pokazał Pan także przed kamerami, że potrafi Pan z wdziękiem przepraszać. Tym bardziej dziwi nas i szokuje wypowiedź z dnia 9 lutego, kiedy w rozmowie z dziennikarzem TVN 24 zadrwił Pan z dużej polskiej mniejszości. To przejaw niespotykanej homofobii oraz seksizmu.
Homoseksualność głęboko determinuje życie około dwóch milionów Polaków. Kpienie z tych osób i traktowanie ich codziennych problemów jako powodu do żartu przez posła na Sejm jest skandalem.
Geje i lesbijki w Polsce ciągle nie mogą godnie żyć, ponieważ prawo tworzą osoby, które nie rozumieją i nie chcą zrozumieć ich problemów, a w zamian oferują publiczne żarty i drwinę. Pozwala Pan sobie na podobne zachowanie, twierdząc jednocześnie, że ma Pan stałe poglądy na temat związków partnerskich i „obnoszenia się ze swoją seksualnością”. Rozumiemy, że w swoich poglądach kieruje się Pan zasadami. Pytamy więc jakie zasady pozwalają Panu na podwójną moralność? Czym Pan się obnosi, opowiadając publicznie takie wątpliwej jakości, głupie żarty?
Panie Pośle czujemy się obrażeni a Pana wypowiedź uznajemy za skandaliczną. Niech Pan przeprosi.